Wieczernik

"Wieczernik" E. Brylla już na scenie naszego teatru! Za nami dwa wydarzenia: prapremiera dla zaproszonych gości oraz PREMIERA otwarta dla szczęśliwców, którzy zdobyli bilety. Więcej informacji pojawi się niedługo 😉 Na ten czas, zamieszczamy artykuł o wyżej wymienionym dziele!

             W autorskim komentarzu do pierwszego wydania "Wieczernika" Ernest Bryll napisał, że: ,,nie sposób wyobrazić sobie kulturalnego dziedzictwa cywilizacji światowej bez tego nurtu sztuki, który powstaje z religijnych inspiracji”. Z tego właśnie nurtu wyrasta i w nim w sposób doskonały się zamyka "Wieczernik" - dramat poetycki nawiązujący bezpośrednio do tradycji średniowiecznych misteriów paschalnych.

              Akcja dzieje się w tytułowym wieczerniku, gdzie gromadzą się uczniowie ukrzyżowanego Jezusa. Bardziej trafnym określeniem będzie tu chyba ,,ukrywają się” w obawie przed Żydami, którzy chcą wytropić i pojmać wszystkich, których łączy coś z niedawno skazanym na śmierć i zabitym Nauczycielem z Nazaretu. Wydarzenia mają miejsce w niedzielę zmartwychwstania.

             Wieczernik to miejsce mnogości znaczeń, koncentrujące
w sobie zalążek sensu i tej prawdy, która (wraz z  wydarzeniami) rozwinie się by w pełni wybrzmieć w końcowych partiach dramatu. Owym sensem i ową prawdą będzie powstała
w wieczerniku WSPÓLNOTA. Zanim jednak dane jej będzie zaistnieć, wysłuchamy wielu przejmujących dialogów
i monologów. Bowiem to właśnie słowo jest podstawowym budulcem sztuki Brylla. Całość akcji zamknięta zostaje
w klasycznej formule jedności miejsca czasu i akcji, w wyniku czego przestrzeń i dynamika postaci potraktowane zostają
w sposób minimalistyczny. Pochylając się nad dramatem będziemy więc przede wszystkim słuchać.

              W wieczerniku gromadzą się (spotykają) uczniowie Jezusa: Tomasz, Piotr, Jan, Jakub i Nikodem. Jakże to ,,inne” spotkanie! Całkowicie różne od tego, które miało miejsce w przeddzień męki Jezusa. Misterium pierwszej Eucharystii zamienia się w misterium strachu i rozdrapywania ran po dokonanej zdradzie. Można przewrotnie powiedzieć, że strach staje się główną ,,dramatis persona” Wieczernika. Strach ,,jak kosmate zwierzę”, strach, który jest troskliwym ojcem zdrady. Uczniowie ,,marzną teraz w tym lęku grobowym” i ,,jak trup strachem cuchną”.

             Razem z uczniami przebywają też dwie kobiety. Matka Jezusa
i Maria Magdalena, którą można uznać za postać w dramacie najbardziej znaczącą. To właśnie ona pierwsza spotyka Zmartwychwstałego i niemal do ostatniej kwestii heroicznie wręcz walczy 
z niedowiarstwem swoich towarzyszy.

            Bryll ustami swoich bohaterów opowiada historię zmartwychwstania. I choć chodzi tu wprost o zmartwychwstanie Jezusa, to sens i znaczenie ,,powrotu do życia” nabiera
w wypowiedziach postaci wymiaru uniwersalnego. Pojęcie zmartwychwstania w dramacie znaczy tyle co odnowa, a (jak się okazuje) odnowienia – czyli zmartwychwstania potrzebuje całe uniwersum ludzkiego bytu. Wszystko jednak bierze swój początek od pojedynczego człowieka. To nasze osobiste, ,,prywatne” zmartwychwstanie będzie tu kluczowe. Według słów Marii Magdaleny:

On czeka, by na nowo w nas to zmartwychwstało,

Co umarło od strachu, zdrady, od zwątpienia.

[…]

Tomaszu, bracie, wydobądż się z grobu,

[…]

On cię prosi – ożyj!

Ale sam musisz powstać i oczy otworzyć.

W swoim zamyśle artystycznym Bryll rozszerza stopniowo pojęcie zmartwychwstania. I tak, zaraz po samej jednostce, obejmuje ono tę niewielką wspólnotę, która jest zebrana
w wieczerniku. Dopiero gdy dokona się zbiorowe wyznanie win, wypowiedziane zostaną wszystkie żale, pretensje i wzajemne oskarżenia, kiedy odważą się na wniknięcie w samą głębię jednoczącego oczekiwania na to, co przecież od dawna było dla nich wiadome, dopiero wtedy naprawdę mogą w swoim gronie powitać zmartwychwstałego Chrystusa.

Dalej ożywieńcza moc zbawienia obejmuje cały naród, państwo (które oczywiście utożsamiamy z Polską). Odczytanie Wieczernika w perspektywie narodowej, czyli jako opowieści
o komunistycznej Polsce należy do najczęściej wskazywanych linii interpretacyjnych dramatu. Polska jest ,,fantomem”, pustym, nieżywym tworem politycznym, który musi zmartwychwstać. Dlaczego właśnie ten kraj Jezus wybrał na swoje zmartwychwstanie? Ponieważ to właśnie tu:
płacą życiem całym za słowa, co w szczęśliwych krajach są banałem.

Lektura Wieczernika pozostawia nas z pytaniem, czym właściwie jest nowe życie? Kiedy się ono zaczyna? I czy konieczne jest skrupulatne rozliczanie się z przeszłością zanim wejdziemy w ,,nowe”? Otóż nie! Jezus nie wymaga od nas tłumaczeń ani rozliczeń. Nowe życie rozpoczyna się w miejscu, w którym przyjmujemy zmartwychwstanie jako coś, co faktycznie się dokonało. W miejscu, w którym po prostu zaczynamy w nie wierzyć:

On się nikomu nie kazał tłumaczyć.

On wie. On nam wybaczył. Wszedł, pośrodku stanął,

Rozłożył ręce, aby były pokazane rany od gwozdzi

Do widoku ran od gwozdzi nic już dodawać nie trzeba...

Anna Gabler

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *